31.1.10

Rusałka

Sztuczne poznańskie jezioro Rusałka, otoczone przez miejskie lasy.
Okolica ta nie jest naszym ulubionym miejscem spacerowym, pozwala jednak zaczerpnąć trochę leśnego krajobrazu, nie ruszając się daleko od domu. Latem jest bardzo popularnym miejskim kąpieliskiem (chociaż osobiście nie wyobrażam sobie kąpania się w takiej żyburze), panuje tu zazwyczaj tłok w najgorętsze dni. Zimą, zwłaszcza taką zimą, jaką mamy obecnie, przychodzą tu najbardziej wytrwali ;). Przypadkiem znalazłyśmy grób "jeńców wojennych, którzy zginęli w czasie kopania jeziora" (tak głosił napis), nie miałam do tej pory pojęcia, że powstało w czasie wojny (1943) i było tworzone rękami jeńców. Jak się również okazało, w okolicznych lasach rozstrzeliwano także ludzi.

Wiało i szumiało tak, że miałam wrażenie, że jesteśmy nad morzem. Jezioro całe zamarznięte (tym razem nie przechodziłyśmy na szagę na drugi brzeg, ja jednak czuję respekt przed zamarzniętymi zbiornikami), śniegu miejscami po kolana.





3 komentarze:

  1. No, proszę :))
    Jak człowiek zajrzy TU - to przynajmniej dowie się ciekawych rzeczy :))
    Pierwsze zdjecie śliczne :)
    Pozostałe też :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zdjęcia tak trzymaj, cokolwiek robisz to rób na Jego chwałe (I List do Koryntian 10:31

    OdpowiedzUsuń
  3. Nad "Rusałką" nakręcono też scenę przeprawy przez rzekę w filmie "Ogniem i mieczem"

    OdpowiedzUsuń

Moderacja komentarzy jest włączona, by uniknąć linków do podejrzanych stron oraz by żaden komentarz nie umknął mojej uwadze :)