Dębiec jest częścią Wildy, został dołączony do Poznania w latach 20-tych XX. wieku. Kojarzony jest głównie z zakładami im. Hipolita Cegielskiego i z blokowiskiem będącym żyjącym socrealizmem. Jaka jest odpowiedź na pytanie zawarte w temacie ( ;) ) ? - Żadną miarą...
Jest taki kąt na Dębcu, który bardzo kocham, gdy byłam dzieckiem mieszkałam bardzo niedaleko (jestem dzieckiem z Wildy ;) ), a cmentarz tam leżący jest moim faworytem, jeżeli chodzi o poznańskie cmentarze. Gdybym miała zdecydować, gdzie chciałabym być pochowana (jeżeli to miałoby jakiekolwiek znaczenie ;) - a przecież nie ma), to wybrałabym zdecydowanie ten cmentarz. Leżą tu mój pradziadek i wujek. Gdy byłam w początkowych klasach szkoły podstawowej, przychodziliśmy tu sprzątać opuszczone groby. Cmentarz ten był długo zaniedbywany i praktycznie zamknięty dla nowych pochówków. W ostatnich latach wiele się jednak zmieniło (wybrukowali główną alejkę!), cmentarz zaczął tętnić życiem (wiem, to dziwnie brzmi, ale mi się podoba ;) ). Lubię cmentarze, nie boję się ich. O 24 nie chciałabym być nigdzie sama poza domem, więc na cmentarzu też nie, nie boję się duchów, tylko niektórych ludzi.
A, nie umiem fotografować cmentarzy. Nie wiem dlaczego, zawsze wydaje mi się, że moje zdjęcia nie oddają "tego czegoś". Tak było w
Wilnie, tak było i dziś.
Zapraszam do oglądania:








Okolice cmentarza są bajkowe... Ulice Bzowa, Lipowa, Plac Lipowy, Bluszczowa i Wiśniowa. Tak jakby 100 metrów dalej nie szalał industrialny krajobraz socrealizmu, nie jeździł pociąg, ani tramwaj.



